Odsłonięcie Pomnika Orląt i Kadetów Lwowskich

Uroczyste odsłonięcie Pomnika Orląt i Kadetów Lwowskich w Katowicach 

W dniu 20 czerwca 2022 r. o godzinie 10.15 na Placu ks. Emila Szramka 1 w Katowicach odsłonięto Pomnik Orląt i Kadetów Lwowskich. Rzeźba autorstwa Jacka Sarapaty jest hołdem dla bohaterskiej postawy Orląt Lwowskich, walczących o niepodległość Polski na Kresach Wschodnich i udziału Kadetów Lwowskich w obronie Górnego Śląska.Rzeźbę tworzy trzymetrowy granitowy obelisk z orłem, krzyżem oraz inskrypcją. 

Uroczystość odsłonięcia pomnika poprzedziła msza święta o godz.9.00  w kościele  pw. Niepokalanego Poczęcia NMP pod przewodnictwem metropolity archidiecezji lwowskiej Ukraińskiego Kościoła Rzymskokatolickiego arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego. W patriotycznej homilii powiedział:

"Jako metropolita lwowski cieszę się, że w tej drodze ku Polsce mieli swój udział również bohaterscy obrońcy Lwowa - kadeci lwowscy. Cieszę się również, że ta wspólna walka o Polskę zostaje dziś podkreślona odsłonięciem i poświęceniem pomnika, który upamiętnia ich bohaterskie czyny i głębokie przywiązanie do Polski jako wspólnego dobra" - powiedział abp Mokrzycki.
Również zaznaczył, iż pamięć o bohaterskich czynach jest "naszym wdzięcznym obowiązkiem", abyśmy mogli budować jeszcze lepszą przyszłość". Zaapelował o odpowiedzialność, poświęcenie, jedność, umiłowanie sprawiedliwości, uczciwości oraz budowanie przyszłości na wierze w Boga.
"Nasza dzisiejsza obecność na eucharystii jest wielkim dziękczynieniem za dar przynależności do Polski. Nie wolno nam go zmarnować, bowiem miłość ojczyzny to nie tylko pamięć i szacunek dla ołtarzy przeszłości, ale to także odpowiedzialność za jej obecny stan i przyszły kształt" - podkreślił metropolita.

Po mszy św. wszyscy obecni biorący udział w uroczystości, poczty sztandarowe, przedstawiciele władz, służb mundurowych, zaproszeni goście, uczniowie oraz wielu mieszkańców Śląska, przeszli na plac ks. Emila Szramka, gdzie w sąsiedztwie kaplicy „Golgota Narodu” dokonano odsłonięcia i poświęcenia przez abp Mieczysława Mokrzyckiego Pomnika Orląt i Kadetów Lwowskich.

W poniedziałek 20 czerwca mija 100 lat od wkroczenia polskich wojsk do Katowic, co zapoczątkowało trwający wówczas dwa tygodnie proces przejmowania przyznanej Polsce części Górnego Śląska przez polską administrację. Na pamiątkę tych wydarzeń, nieopodal pomnika został zasadzony dąb papieski specjalnie poświęcony przez ojca św. Franciszka. 

Wyjątkowo podniosłą atmosferę uroczystości uświetniła oprawa muzyczna zrealizowana przez uczniów Szkoły Muzycznej im. M. Karłowicza w Katowicach - podczas mszy św. śpiewana była liturgia w j. łacińskim -, Zespół Artystyczny “Promyki Krakowa” z Krakowa pod kierownictwem Romy Krzemień - pieśni patriotyczne lwowskie i śląskie - oraz Orkiestra Górnicza z Zabrza.

 “Dzisiaj Lwowiacy stanowią bardzo istotną część społeczności Górnego Śląska

W ten sposób, do rozważań o złożonej, wielowymiarowej historii Górnego Śląska dochodzi ważny element związany z Kresowym dziedzictwem.

- Przypominamy, że w III powstaniu śląskim powstańcy otrzymali wsparcie z różnych regionów Polski, m.in. ze Lwowa. Kadeci lwowscy spontanicznie zdecydowali się dołączyć do powstańców śląskich i brali udział w najważniejszej bitwie, o Górę św. Anny. Kilku z nich właśnie tam zakończyło życie - przypomina dr Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału IPN w Katowicach. Wspólna historia Ślązaków i Lwowian, a szerzej Kresowiaków, nie ogranicza się do walk w III powstaniu śląskim. Po zakończeniu II wojny światowej Polacy z województw lwowskiego, wołyńskiego i stanisławowskiego w dużej mierze zostali przesiedleni m.in. na Górny Śląsk.

Ponad sto lat temu nie mogli przypuszczać, że ten sam Śląsk, o który się bili dla Polski, stanie się ich domem. Drugim, może dzisiaj już tym pierwszym, bo o tym, z którego się wywodzą, czyli ze Lwowa, mogą już tylko wspominać. Jest w tym coś niezwykłego, że ta społeczność tu, po drugiej wojnie światowej znalazła dom dla siebie. Dzisiaj stanowią bardzo istotną część społeczności Górnego Śląska, zwłaszcza takich miast jak Bytom, Gliwice czy Katowice. Ich wkład w polską państwowość, naukę, kulturę pozostaje do dzisiaj nie do końca opisany” - zauważa dr Andrzej Sznajder.

-„Wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma przypomniał w przemówieniu, że obchody włączenia części Górnego Śląska do Polski trwają od kilku dni. Jak ocenił, sukcesu sprzed stu lat nie byłoby bez wytrwałej pracy duchowieństwa i inteligencji w XIX wieku, bez odpowiedzialnych polityków - z Wojciechem Korfantym na czele - a przede wszystkim bez trzech powstań śląskich.
"To dzięki samym Ślązakom, mieszkańcom tych ziem, Śląsk stał się częścią Polski. Za to my wszyscy - mieszkańcy Polski i wszyscy rodacy rozsiani na całym świecie - bardzo dziękujemy" - powiedział Szpytma. Przypomniał, że zryw zbrojny na Śląsku wsparło rodzące się państwo polskie i Polacy z różnych części kraju. Wyraził nadzieję, że nowy pomnik będzie "wezwaniem do jedności". "Niech łączy nas Polska" - dodał.

-„List do uczestników uroczystości skierował premier Mateusz Morawiecki, który podkreślił, że niepodległość "nie została Polsce po prostu dana". "By ją odzyskać naród polski zdobyć się musiał na kolejny w swojej historii zbrojny wysiłek. Dziś oddajemy hołd polskiej patriotycznej młodzieży, która wysiłek ten podjęła niejednokrotnie składając ofiarę najwyższą" - napisał.
„Premier przypomniał o obronie Lwowa oraz późniejszym udziale tamtejszych kadetów w III powstaniu śląskim. Stanowili oni dla powstańców nieocenioną pomoc, a ich postawa pozostaje wzorem odwagi i patriotyzmu. "Postawa ta chwyta za serce szczególnie dziś, skłaniając każdego z nas do zadania sobie pytań o własną odwagę, zdolność do poświęceń" - podkreślił.

-„Mówili też, że na śląskich cmentarzach, w Bytomiu, Gliwicach, Zabrzu, Katowicach, Tychach i innych miejscach, leży kilkaset osób, które przeszło sto lat temu broniły Lwowa. – My lwowiacy ciągle boleśnie odczuwaliśmy jednak ten brak, że nie ma na śląskiej ziemi widomego znaku pamięci, gdzie moglibyśmy zawołać: „Cześć i chwała bohaterom, naszym ojcom i dziadom!”. Tym bohaterom, dzięki którym jesteśmy Polakami i dzięki którym jest dzisiaj Polska – mówił na koniec Mszy św. Bogdan Kasprowicz, prezes Instytutu Lwowskiego. – Bohaterom, o których francuski marszałek Foch powiedział: „Kiedy biedziliśmy się nad mapą Europy, szukając, gdzie tu jest Polska, lwowskie dzieci zakrzyknęły wielkim głosem „Polska jest tutaj”. Tak samo jak później śląskie dzieci zakrzyknęły: „Polska jest tutaj” – stwierdził.

Pomnik powstał ze środków Instytutu Pamięci Narodowej oraz Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Pomysłodawcą i inspiratorem jego budowy jest Andrzej Szteliga, syn Augustyna, leżącego na katowickim cmentarzu przy ul. Sienkiewicza.

„Augustyn Szteliga miał wówczas 13 lat. Chwycił za większy od niego karabin, aby walczyć o swój dom, o lwowskie kościoły, o Polskę. Obok tego grobu znajdziemy kolejny, z napisem „Obrońca Lwowa, świętej pamięci Ludwik Giebułtowicz”. Ten był nie tylko obrońcą Lwowa, ale był powstańcem śląskim, walczył w grupie Wawelberga. Zmarł w Katowicach, jego wnuczka Jadwiga jest dzisiaj wśród nas – mówił Bogdan Kasprowicz.

Wspomniał też o Władysławie Targalskim, który leży na cmentarzu w Bytomiu. – Ten dopiero był bohater. W wieku 15 lat obrońca Lwowa, w wieku 17 lat obrońca Zadwórza, zwanego polskimi Termopilami, gdzie 317 ochotników oddało życie, walcząc z Armią Budionnego. I wreszcie w wieku 18 lat przyjechał tu na Śląsk. Ochotniczo wziął udział w III powstaniu śląskim. To są wszystko nasze lwowskie, kresowe ślady na tej śląskiej ziemi” – powiedział.

-„ Czuję olbrzymią satysfakcję z tego, że wreszcie, po tylu latach wyeksponowano pamięć o Orlętach Lwowskich. Pomnik spina obecne już w przestrzeni publicznej upamiętnienia - mówi dr Andrzej Szteliga, wiceprezes Katowickiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. To symboliczne upamiętnienie było możliwe dzięki inicjatywie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich i wsparciu Instytutu Pamięci Narodowej.

Lata na to czekaliśmy. Ciągle nie było na to sprzyjających warunków, nie mówię już nawet o minionej epoce, ale nawet po tych zmianach, nie zawsze był do tego sprzyjający grunt. Nawet teraz, bo gościmy Ukraińców, a wojna polsko-ukraińska, polsko-bolszewicka, lata 1918-1920, to drażliwe tematy. Znaleźliśmy zrozumienie we władzach kościelnych, partnera w postaci Instytutu Pamięci Narodowej i udało się to szczęśliwie sfinalizować” - mówi dr Andrzej Szteliga, wiceprezes Katowickiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.

-“Uroczystość odbyła się w czasie obchodzonego po raz pierwszy w historii Narodowego Dnia Powstań Śląskich.  Ks. Andrzej Suchoń, proboszcz katowickiego kościoła Mariackiego, zaprosił obecnych do modlitwy dziękczynnej za powrót Śląska do Polski, oraz do modlitwy za wszystkich Kresowian, którzy na tę ziemię przybyli. – Przyczynili się do zyskania przez Śląsk wolności poprzez udział w powstaniach, a później także wnieśli swój wkład w rozwój naszego regionu” – podkreślił.

Nie można przemilczeć faktu, iż odsłonięcie Pomnika Orląt i Kadetów Lwowskich w Katowicach jest nadzwyczajnym wydarzeniem historycznym., na które czekaliśmy aż 80 lat. Uroczystość ta była dla wszystkich wielkim, wyjątkowym i wzruszającym przeżyciem.